Finał akcji „Ciepło serca w słoiku”

Na początek dobrzy ludzie DZIĘKUJĘ BARDZO. W imieniu Sandry, która wymyśliła całe wydarzenie oraz Aurelii i moim, że nas tak wspieracie przy tej akcji charytatywnej.

Dziękuję w imieniu tych, dla których udało nam się wspólnie dać namiastkę świąt – dzieci z domów dziecka w Bydgoszczy i Tucholi, osób bezdomnych, zarówno tych w schronisku, jak i tych z koczowisk.

 

Więcej zdjęć TUTAJ

Byłem w dwóch koczowiskach i usłyszałem – o fajnie, że Pan nas odwiedził i ten zapach Świąt, jak kiedyś w domu. Ta chwila rozmowy, utwierdza mnie, że to co wspólnie robimy ma sens. Dziękuję za każdy dar, gest dobroci.

Były  też niespodzianki. Ika Makowska ze sklepu ze słodyczami „Bą Bą” przygotowała zestawy pralinek – podziękowanie dla tych co dziś wybrali się na Plac Wolności, a Karolina Andryszak z restauracji Farfalla wielki gar pysznego bigosu, którym częstowała na miejscu.

 

Tego dnia także wywołaliśmy uśmiech na wielu dziecięcych buziach. Pisząc wspólnie mam na myśli, każdego kto przekazał dary dla dzieci z Domu Dziecka w ramach akcji.

Plan zakładał zbiórkę dla dzieci z Domu Dziecka w Tucholi, ale kolejny raz Ekipę bigosową – organizatorów „Ciepło serca w słoiku” – DOBRZY LUDZIE zaskoczyli swoją szczodrością i udało się również zrobić prezenty dla dzieci z Bydgoskiego Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych.